Nawałnice w Gminie Nadarzyn
Wichury i gwałtowne burze, które przeszły w weekend nad Polską spowodowały wiele szkód. Uszkodzone zostały domy mieszkalne i budynki gospodarcze. Strażacy z naszego powiatu interweniowali ponad 120 razy. Porywisty wiatr nie tylko zrywał dachy ale i przewracał drzewa. W Piastowie najprawdopodobniej od pioruna zapaliło się poddasze domu jednorodzinnego. Gwałtowne opady deszczu nie tylko zamieniały ulice w rwące potoki, ale zalewały również piwnice i garaże podziemne. W wielu miejscowościach nie było prądu i wody, nie działały również telefony. Burze i wichury nie oszczędziły również naszej gminy.
Brak prądu – zerwane przewody
Przewrócone drzewa uszkodziły sieć elektroenergetyczną. Połamane słupy i zerwane przewody - to najczęstsze przyczyny awarii w naszym regionie. Jak podaje PGE Dystrybucja „Na wznowienie dostaw energii elektrycznej oczekuje jeszcze ok. 80 tys. gospodarstw domowych głównie w Oddziale Warszawa. W niektórych miejscowościach burze wystąpiły kilkukrotnie. Awarie mają tu charakter masowy. Według raportu z godz. 10.00 szacowany czas przywrócenia zasilania do odbiorców na tak rozległym obszarze wynosi ponad 6 godzin.”
Energetycy zapewniają, że wszystkie brygady pracują w terenie, aby jak najszybciej usunąć skutki nawałnic i przywrócić zasilanie. Nie ukrywają, że najtrudniejsza sytuacja jest na Mazowszu gdzie wczoraj ok. 100 tys. osób było bez prądu. Teraz na przywrócenie dostaw prądu czeka ok. 30 tys. gospodarstw domowych. W Rejonie Energetycznym Jeziorna bez prądu pozostaje ok. 1,3 tys. odbiorców z gminy Nadarzyn, Lesznowola, Raszyn, Piaseczno, Konstancin-Jeziorna.
Strażacy interweniowali ponad 120 razy
Pracowity weekend kończą strażacy. Od soboty wzywani byli przeszło 120 razy. Jak podaje rzecznik prasowy KP PSP Pruszków st. kpt. Karol Kroć ponad 90 % interwencji związanych było z przewróconymi i połamanymi drzewami. Nawałnice uszkodziły w naszym powiecie kilkanaście dachów, ulewa podtopiła kilka piwnic i garaży podziemnych. W poniedziałek około godziny 8:00 na interwencję strażaków czekały ostatnie zgłoszenia.
Do walki z żywiołem zaangażowane były wszystkie jednostki zawodowej straży pożarnej i ochotniczej. Poważne szkody wywołała nawałnica, która w sobotę przeszła nad Młochowem. W parku powalonych zostało wiele drzew. Strażacy usuwali przewrócone konary i niebezpiecznie zwisające gałęzie. Z kolei w Piastowie najprawdopodobniej od uderzenia pioruna zapalił się budynek mieszkalny. Poddasze domu jednorodzinnego gasiło 9 jednostek straży pożarnej w tym jedna spoza powiatu. Akcja gaśnicza trwała od godz. 20:00 do 23:30.
Z informacji straży pożarnej wynika, że na terenie naszego powiatu w wyniku burz nikt nie został ranny. Straty materialne nie zostały jeszcze oszacowane.
Sprawnie z konarami tarasującymi drogi poradzili sobie mieszkańcy Rozalina.
- Wyposażeni w siekiery i piły mechaniczne ruszyli na ulicę Młochowską usuwać skutki nawałnicy. Ulica była zablokowana przez ponad 30 powalonych drzew, na odcinku nie dłuższym niż 200 metrów. Konary drzew, słupy telefoniczne, kable, gałęzie tworzyły przeszkody nie do pokonania. Na szczęście nikt nie ucierpiał - informuje autor strony http://rozalin.net.pl. - Samym strażakom usuwanie drzew zajęłoby bardzo dużo czasu, a z pomocą ponad 20 mieszkańców naszej wsi zajęło niespełna 2 godziny.
- Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy wzięli udział w tej spontanicznej, ale zorganizowanej akcji udrażniającej przejazd ulica Młochowską. W szczególności Mieszkowi Kapicy, który na akcje przyjechał koparką - wylicza autor http://rozalin.net.pl.
Fotorelacja z usuwania skutków nawałnicy w Rozalinie:
http://rozalin.net.pl/usuwanie-skutkow-nawalnicy-pomoc-mieszkancow-fotorelacja/
- autor: Joanna Czarnecka, data: 2015-07-20